Takich cudów jeszcze nie było. Widzieliście chiński odpowiednik google maps? Jak wiadomo, azjatycje państwo dobrobytu nie splamiło swoich obywateli dostępem do imperialistycznego Google. Po co jakiś amerykanin ma pokazywać masom pracującym, że są na świecie ładniejsze miejsca niż państwo środka.

tu link: http://gadzetomania.pl/2011/03/02/chinski-odpowiednik-google-maps-wyglada-jak-sim-city

Cudne, prawda? PR to Chiński Rząd Ludowy ma, nie ma co!

Kiedy zobaczyłem news o azjatyckim google maps i kilka screenów tego wynalazku od razu nasunęło mi się pytanie: kiedy Rząd Ludowy Rzeczpospolitej Polskiej Trzeciej wprowadzi takie google u nas! Jak dotąd nie wpuściliśmy Google Street View broniąc się "ochroną prywatności", jedynie można zobaczyć Stolyce dzięki rumuńskiej (?) firmie NORC: http://www.norc.pl/street-view/

Ups! Warszawa nie wygląda już tak ładnie jak na propagandowych panoramach serwowanych nam co dzień w coraz to nowszym serialu. Hmm, no dobra, tragedii nie ma. Łarsał może być.

Jesteśmy przecież krainą miodem i mlekiem płynącą! No tylko na googlach tego nie widać. Nie zrobili nam zdjęć w odpowiedniej rozdzielczości. A nawet jak zrobili, to te "duże miasta" jakieś takie male i lesiste są. Proponuje poprawić niedociągnięcia nieuków zza oceanu prostym zabiegiem znanym z Chin!

Czekam z niecierpliwością aż Rząd Młodychwykształconychzdużychmiast wprowadzi "ficzer" w googlach i przedstawi Polskę taką jaka jest naprawdę. Dostatnią, kolorową, itd. Rząd podobno dobrze dogaduje się z dużymi firmami, przecież to liberałowie dwudziestotrzy procentowi, więc są szanse że jeszcze w tym roku zobaczymy prawdziwe oblicze Polski na google maps.

Proponowałbym też wprowadzenie mimo wszystko usługi StreetView. Tylko lepiej nie polecać jej wykonania motłochowi z google, ale np. każde polskie dziecko w szkole podstawowej zostanie poproszone o narysowanie swojej ulicy. Oczywiście najpierw pani powie, że nie można rysować nic poza rzeczywistym wyglądem ulic. Dozwolone elementy to: zielona trawa, równa ulica, wielkie domy, nowe samochody, szczęśliwi ludzie.

Dodam jako ciekawostkę przedstawiam film promujący nasz kraj chyba na expo, dokładnie już nie pamiętam: 

The Animated Guide to Polish Success

Szczena opada, co? Też chcielibyście mieszkac w kraju przedstawionym w filmie? 

Niestety, na razie dobrze naszemu rządowi idzie ściemnianie, jak to u nas dobrze. O ile obcokrajowiec, mam nadzieję, nabierze się na to, przyjedzie tu z inwestycją i spełni się cel całej akcji, to Polaków, znowu mam nadzieję, nie da się już nabrać drugi raz na to samo.